Zimowe Igrzyska w Łodzi

Rower na śniegu

Oglądając rano dwunastą serię Top Gear usłyszałem znane mi słowa Mędrca Clarksoniusza: „How hard can it be?”. Wyjrzałem za okno, zobaczyłem śnieg…. i? No właśnie. Czy to tak trudno jeździ się rowerem po lodzie?

Bike

Od razu przypomniały mi się Zimowe Igrzyska Top Gear, które zorganizowano w Norwegii. Czas urządzić własne, w Łodzi! Zbiegłem szybko do piwnicy po rower i ruszyłem w drogę gdzieś na obrzeża miasta.

Swards

Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem, był mały samotny rajd w okolice lotniska Lublinek. Niczym James May pędzący w Audi Q7 podczas biatlonu, ścigałem się z dziećmi na sankach o zaprzęgu rodzicielskim. Było super. Rower brał dobrze zakręty, czasami wpadając w poślizgi. Piękne drifty na chodniku oraz krzyk matek: „Uważaj jak jedziesz baranie!”. To było to!

Small lake

Zatrzymałem się na chwilkę nad małym zamarzniętym jeziorkiem. Spojrzałem na lód i przed moimi oczami zobaczyłem ubranego w czerwony kondom Eskila Ervika ścigającego się z nowym Jaguarem XK8. Muszę tego spróbować! Wskoczyłem na lód i zacząłem się ścigać z małą dziewczynką na łyżwach. Zabawa była przednia! Dziewczynka wygrała. Eskil również. Mnie za bardzo buksowały koła.

Swards

Po kilku zawodach przyszedł czas na odpoczynek. W końcu mogłem bardziej poważnie zająć się filtrami, które wcześniej kupiłem. Jest teraz z nich super zadowolony. W końcu nie wkurza mnie za jasne niebo, czy zbyt blade chmury. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni mróz się utrzyma i będę mógł z Adamem pojechać nad Zalew Sulejowski i pochodzić po lodzie. Są chętni? ;-)