Fotografowanie Jury

Jury Krakowsko-Częstochowska

Jakiś czas temu pojechałem z ludźmi z pracy do Jury Krakowsko-Częstochowskiej porobić zdjęcia. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem skałki, od razu wyciągnąłem aparat i zacząłem po nich skakać i szukać ujęcia. Nagle gdzieś nade mną usłyszałem głos. Spojrzałem do góry, a tam jakiś gościu wisiał na jednej ręce na skale. Nim zrobiłem zdjęcie, podciągnął się i poszedł dalej.

Climber

Dalej udaliśmy się do Ogrodzieńca. Wstęp na teren zamku był płatny, ale moim zdaniem warto było wydać te drobniaki, by wejść na jego teren. Szkoda tylko, że inni ludzie też tak sądzili i wręcz pielgrzymki chodziły po terenie zamku. Trudno było zrobić zdjęcie bez tych wszystkich Szkodników.

Ruined castle

Następnie podjechaliśmy do zamka w Mirowie. Ogromne przestrzenie, łąki, pola, trawa a na horyzoncie widać inne zamki. Widać było nawet ten zamek w Bobolicach. Naprawdę warto.

Ruined castle

Na mnie te zamki zrobiły wrażenie. Polecam odwiedzić te miejsca!