Z wizytą w Prypeci

Prypeć 1970

W odległości około 3,5 km od elektrowni atomowej znajduje się nowoczesne miasto Prypeć. Zbudowane i zaplanowane od podstaw tak aby jak najlepiej służyło pracownikom reaktora. W Prypeci znajdziemy basen, lunapark, kino, teatr oraz wiele innych uciech dla zmęczonych pracowników. Tak było przynajmniej w 1986 roku.

Basen. październik 1996. Basen. Czerwiec 2003

Widok na basen w Prypeci z roku 1996 oraz 2003. Autorem zdjęć jest David McMillan.

Na przestrzeni lat widać bardzo dobrze, jak miasto jest niszczone przez siły przyrody. Po każdej zimie woda i lód robią swoje. Beton kruszeje, wilgoć niszczy meble a natura pochłania kolejne części miasta przykrywając je krzewami i drzewami.

Pripyat

Widok na miasto Prypeć z 16-piętrowca Fujiyama. W tle widać nowy oraz stary sarkofag.

Dziś Prypeć jest nazywane miastem widmem. Dla mnie to jeden wielki rezerwat, istna zielona dżungla. Po wielu latach natura wróciła po swoje. Aleje, na których niegdyś rosły piękne klomby, dziś zarastają ogromnymi krzakami oraz drzewami. Place, budynki są zasłonięte przez gęstą roślinność.

Pripyat

To co najbardziej mi się podoba właśnie w Prypeci to przyroda, która nie jest niszczona przez człowieka. Spacerując po mieście można spotkać ślady lisów, dzików, saren oraz niezliczoną ilość ważek i komarów. Te ostatnie bardziej przeszkadzają w zwiedzaniu miasta niż je uatrakcyjniają.

Butterfly Butterfly Fly

Jaka jest Prypeć? Zielona i zniszczona. Tak można to miasto określić. Przez ostatnie lata bardzo się zmieniła. Zarosła. Drzewa i krzewy są wszędzie. Czasem są tak gęste, że dotarcie do klatki schodowej dowolnego mieszkania jest bardzo utrudnione.

Pripyat

Jednym z ciekawszych miejsc do jakiego warto się wybrać jest miejski szpital. Znajdziemy tam sale położnicze, operacyjne a nawet kartoteki pacjentów. Fiolki z lekami stoją nadal na półkach a w piwnicy można znaleźć ubrania strażaków, których przywożono do szpitala w wyniku oparzeń od pożaru.

Pripyat Pripyat Pripyat

Fabryka Jupiter

Kolejnym ważnym zwiedzenia punktem w Prypeci są zakłady Jupiter. Działały one do dnia wyłączenia 3 reaktora, czyli do roku 2000. Czym one się zajmowały? Oficjalnie produkowane tam były części zamienne do radiomagnetofonów. Tylko pytanie dlaczego w zakładach na ścianie można znaleźć napis mówiący o konieczności przejścia kontroli dozymetrycznej?

Pripyat

Tak naprawdę Fabryka Jupiter zajmowała się gospodarką odpadami promieniotwórczymi. Zakłady zajmowały się odzyskiwaniem plutonu ze zużytego paliwa z reaktora. Wiele pięter jest zablokowanych solidnymi drzwiami, w których widać tylko malutkie okienko do okazywania przepustek. Labirynty klatek schodowych, przebieralnie z prysznicami oraz skrzynie zaadresowane do instytutu badań jądrowych w Dubnej (ros. Дубна), zapewne były niezbędne do produkcji radiomagnetofonów .

Pripyat

Czerwony Las

Czerwony a tak naprawdę to Zrudziały Las jest owiany tajemnicą. Można o nim przeczytać sporo bajek jak to, że świecił w nocy na czerwono, że znajdują się tam powykręcane drzewa itp. A jak to wygląda naprawdę? Przez teren czerwonego lasu przejeżdżałem sporo razy i ani razu dozymetr nie zapikał. Las kończy się w okolicy znaku Prypeć 1970.

Prypeć 1970

Drzewa w wyniku promieniowania cieplnego straciły swoje liście w czasie pożaru reaktora w Czarnobylu. Na ten teren spadło sporo materiału promieniotwórczego, więc postanowiono las wyciąć i zakopać pod ziemię. Jak się potem okazało było to zupełnie bezsensowne, gdyż radioaktywny popiół znalazł się bliżej wód gruntowych.

Samą Prypeć również próbowano uratować i nawet rozważano powrót mieszkańców. Jesienią 1986 roku domy zostały umyte w okolicy Fujiyamy za pomocą sikawek strażacki. Obniżało to poziom promieniowania ponad dziesięciokrotne.