Weekend w Bergen

Nærøyfjord

W ramach kolejnej taniej (65 zł w obie strony) podróży samolotem, wybrałem się do Norwegii do Bergen. Miasta, które nazywane jest bramą do fiordów, miastem gdzie przez większość dni w roku pada deszcz.

Nærøyfjord

Słowa jakie mogą opisać Norwegię to droga i przepiękna! Pierwsze wielkie wrażenie robią cudowne krajobrazy, ogromne góry i fiordy. Drugi szok przeżywamy kiedy patrzymy na ceny w sklepach. Są one ogromne! Zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie, papierosy czy alkohol. Przykładowo piwo w pubie może kosztować od 40 do 65 NOK (od 20 do 32 PLN).

Bryggen (z nor. Nadbrzeże) jest miejscem w Bergen, które trzeba odwiedzić. Rząd hanzeatyckich budynków mieści w sobie sklepy z pamiątkami, restauracje, puby oraz muzea. Drewniane domki uginają się od starości.

Bryggen

W dzień można będzie tam kupić świeże ryby, które miejscowi rybacy właśnie co przywieźli na kutrach. Mnie udało się skosztować świeżego łososia oraz wędzonego wieloryba. Na targu swobodnie można było porozmawiać z rybakami po angielsku. Z jednym mogłem wymienić kilka zdań po polsku, gdyż pochodził z Litwy.

Bryggen Bryggen

Jednak całe Bryggen najładniej wygląda nocą. Tak samo jak Bergen. Wspinając się na jakiś szczyt, pagórek możemy obejrzeć rozświetloną dolinę wśród gór. Naprawdę bajeczna kraina! I nie ważne, czy jest to dzień, czy noc, czy weekend czy nie – drogi mają zawsze odśnieżone!

Bergen

W samym mieście, udało mi się spotkać dużo Polaków. Większość z nich przyleciała tutaj do pracy – głównie do pracy w stoczniach.