Warto zobaczyć na Islandii (cz. 4)

Dimmuborgir

Północną Islandię można nazwać mrocznym krańcem Europy. Wulkaniczne jeziora, jaskinie powstałe w zastygłej lawie oraz kratery to jedne z nielicznych atrakcji jakie czekają nas na północy. Jednym z ważniejszych miejsc jakie warto zobaczyć jest jezioro Mývatn.

Nazywane jest jeziorem komarów. Przy bardzo dobrej pogodzie widać nad powierzchnią wody całe chmary owadów. Jest to też jedyne miejsce na Islandii, gdzie występują insekty.

Jezioro Mývatn

Jezioro powstało ok. 35 000 lat temu. Woda jest bogata w składniki mineralne i glony, co powoduje, że jest ona błękitno-zielona. Leży na obszarze złożonym z formacji skalnych i pól lawowych, źródeł geotermalnych, czynnych wulkanów tarczowych i kraterów. To właśnie tutaj na niedużym obszarze można obejrzeć najróżniejsze formy wulkanów.

Dimmuborgir

Na północ od jeziora Mývatn znajdziemy powulkaniczny teren, którego widok o zmierzchu przyprawia o dreszcze – Dimmuborgir, czyli mroczne fortece. Są to labirynty utworzone z zastygłej lawy. Napotkamy pełno jaskiń, wąwozów, szczelin oraz niezliczona ilość pagórków.

Dimmuborgir

Powstały one podczas wielkiego wybuchu wulkanu Thrergslaborgir. Stare pola lawy pokryte są bujną roślinnością oraz mchem, a te najnowsze są jej całkiem pozbawione. Pełno jest tutaj pseudokraterów, które swoim wyglądem przypominają powierzchnię Księżyca. Nic dziwnego, że to właśnie tutaj przyszli amerykańscy kosmonauci z Armstrongiem na czele, przeprowadzali różne ćwiczenia.

Dimmuborgir

Dimmuborgir

Jadąc dalej w kierunku miasta Akureyri mijamy wodospad Goðafoss zwany wodospadem bogów. Jest on w kształcie podkowy a nazwę swoją wziął od bożków pogańskich, których posagi zostały wrzucone do wodospadu podczas chrystianizacji Islandii.

Godafoss

Warto również zatrzymać się w miejscowości Akureyri i zjeść wieloryba w knajpie Bautinn. Za miastem możemy nadłożyć troszkę drogi i odwiedzić dwie miejscowości Ólafsfjörður i Siglufjörður zwane miastami śledzi.