Nalewka z prażonych orzechów włoskich

Orzechy włoskie

Spacerując ostatnio po krakowskim rynku, poczułem zapach prażonych orzechów, miodu oraz karmelu. Szczególny zapach, który na długo zostaje w pamięci. Czas zatrzymać go w postaci płynnej. No bo dlaczego nie?

Orzechy włoskie

Zaczynamy od prażenia orzechów włoskich. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy dwie szklanki łuskanych orzechów. Po kilku minutach, kiedy po kuchni rozejdzie się przyjemny orzechowy zapach, wrzucamy je do ostygnięcia na sitko. Możemy kilka razy potrząsać, aby pozbyć się przypalonej skórki orzecha.

Po ostudzeniu, wrzucamy je do dużego słoika i zalewamy 3 – 4 szklankami brandy lub wódki. Słoik wstawiamy na miesiąc w zacienione miejsce. Raz na jakiś czas potrząsamy zawartością, aby alkohol wydobył smak orzechów włoskich.

Orzechy włoskie

Po miesiącu zlewamy trunek najlepiej przez gazę lub szmatkę. Gotujemy wodę z jedną szklanką miodu i pół szklanki cukru, ciągle mieszając aby syrop nie przywarł do garnka. Jeżeli podczas gotowania pojawi się piana, zbieramy ją łyżeczką.

Orzechówka

Po wystygnięciu możemy dodać jeszcze ekstrakt waniliowy i przelać wszystko do nalewki. Całość odstawiamy na co najmniej jeden miesiąc do słoika, aby dojrzało i nabrało smaku.