Informatyk pierwszego kontaktu

Od jakiegoś czasu, zastanawiam się z dobrym kumplem, czy nie założyć wspólnie warzywniaka. Taki zwykły, gdzie będzie marchewka, buraki i ziemniaki. Osiedlowy, mały warzywniak. Rano chłop ze wsi dowoziłby nam świeże towary, by mieszkańcy osiedla mogli raczyć się smakiem wiejskich warzyw i owoców.

Czego oczekują od Ciebie znajomi?

Skąd taka nagła zmiana? Otóż, pozycja Informatyka pierwszego kontaktu, czy Pogotowia Komputerowego, jest naprawdę irytująca. Co chwila, ktoś z rodziny, znajomi, znajomi znajomych, dzwonią i proszą o pomoc z komputerem.

Laptops

A to się jednemu zepsuł Windows, drugi nie wie czemu nie działa mu drukarka, a koleżanka prosi mnie bym pomógł jej wysłać film przez maila. I tak codziennie… Od tylu lat. Moje tłumaczenie, że nie znam za dobrze Windowsa i AutoCADa nic nie daje. „Przecież jesteś informatykiem to wiesz jak to zrobić”. Nie wiem!

I oczywiście każdy oczekuje darmowej pomocy. Przecież dla Ciebie zainstalowanie Gadu – Gadu to pestka, a wgranie XPka zamiast Visty to pikuś (tak by nie stracić danych). No i chyba od znajomego nie weźmiesz kasy co?

HDD

Czasem w nowym towarzystwie, na pytanie czym się zajmuję, czy pracuję – mówię, że jestem fotografem, hobbystą i podróżnikiem. Aaa… i studiuję! Raz się przyznałem, że pracuję jako informatyk. Pół imprezy spędziłem przy pewnej parze tłumacząc czemu nie mają Internetu w domu, mimo, że na ich laptopie jest napisane internet bezprzewodowy.