Co warto wiedzieć wybierając się na Islandię?

Islandia - czarna plaża

Zbieg różnych przypadkowych wydarzeń zaprowadził mnie na Islandię. Spędziłem tam jakiś kawałek czasu i przebyłem ponad 2200 km objeżdżając cały kraj.

W porównaniu do Norwegii, którą wcześniej zwiedziłem, islandzkie krajobrazy są zdecydowanie piękniejsze. Co chwilkę możemy spotkać wodospady, górskie potoki, wulkany czy lodowce. Każdy kawałek wyspy jest godny sfotografowania i zwiedzenia.

Islandia - mech na lawie.

Jeżeli wybierasz się po raz pierwszy na Islandię, zwróć uwagę na kilka ważnych punktów jakie przygotowałem, aby miło zwiedzić ten kraj. Wiele rzeczy potrafi tam zaskakiwać i warto się przygotować do wycieczki.

Pogoda na Islandii

Islandię najlepiej zwiedzać jest latem. W lipcu dni są tam najdłuższe i nocy praktycznie nie ma, dlatego można podróżować całą dobę i nawet robić zdjęcia gdyż jest dość jasno. Największe nieprzyjemności sprawia wiatr. Na Islandii naprawdę wieje! Wiatr potrafi być tak silny, że deszcz pada poziomo.

Islandia - czarna plaża

Południowe wybrzeże Islandii w okolicy Parku Narodowego Skaftafell oraz laguny lodowcowej Jökulsárlón.

Wiatr bywa tak silny, że w wypożyczalni samochodów, sprzedawcy przestrzegają by mocno trzymać drzwi auta przy ich otwieraniu. Często zdarza się, że silny wiatr potrafi narobić wiele szkód uderzając drzwiami o inne auto lub uszkadzając zawiasy.

Pogoda na Islandii bywa bardzo zmienna i słoneczny dzień może zmienić się w pochmurny. Z ciemnych chmur potrafi spaść gęsty i silny grad. Warunki atmosferyczne potrafią się zmieniać co chwila i warto być na to przygotowanym.

Droga numer 1 na Islandii

Droga numer 1 po kilku minutach opadu śniegu.

Jesień i zima bywa bardzo surowa, chociaż wtedy są największe szanse na zobaczenie zorzy polarnej. Mnie udało się to ostatniego dnia. Prognozę zorzy polarnej można sprawdzić na stronie http://en.vedur.is. Pod koniec jesieni oraz zimą, wiele dróg może być nieprzejezdnych nawet dla aut terenowych.

Wybierając się na Islandię warto zabrać czapkę, rękawiczki (przydają się przy silnym wietrze kiedy robisz zdjęcia), ciepłe ubrania. Warto zabrać dodatkowe pary spodni czy kurtkę, która podczas silnego deszczu może bardzo szybko przemoknąć.

Wynajem samochodu na Islandii

Islandię najlepiej zwiedzać samochodem. Pozwala on dojechać w wiele miejsc i bardzo często możemy się w nim szybko schować przy silnym deszczu. W Reykjaviku znajdują się biura turystyczne, które za bardzo wysoką cenę pokażą nam całą Islandię. Pomiędzy większymi miastami kursują autobusy, ale niestety nie zatrzymują się one w miejscach jakie byśmy chcieli zwiedzać. Bardzo często musimy zbaczać z głównej drogi, aby dojechać do lodowca lub innej atrakcji turystycznej.

Wynajem samochodu na Islandii

Popularnie wypożyczanymi modelami aut są Suzuki Jimny lub Grand Vitara. Przy wynajmowaniu auta warto wykupić dodatkowe ubezpieczenie, szczególnie na przednią szybę. Poruszając się po drogach, czasem szutrach łatwo jest oberwać kamyczkiem w szybę spod kół innych aut. Poruszając się po drogach, czasem szutrach łatwo jest oberwać kamyczkiem w szybę spod kół innych aut.

Jeżeli chodzi o tankowanie pojazdu to praktycznie każda stacja benzynowa jest automatyczna i samoobsługowa. Po włożeniu do dystrybutora karty kredytowej, wpisujemy kwotę za jaką chcemy zatankować, po czym wybieramy, z której pompy chcemy skorzystać i tankujemy samochód.

Wypożyczenie Suzuki Jimny na tydzień z pełnym pakietem ubezpieczeń to koszt około 78 000 ISK, czyli 2000 złotych. Samochód bez napędu 4×4 można wynająć już za około połowę ceny.

Drogi na Islandii

Główną drogą Islandii jest jest droga numer 1 (isl. Þjóðvegur 1, Hringvegur). Okrąża ona całą wyspę, a jej długość wynosi 1339 km. Jest ona w większości wykonana z asfaltu, chociaż bywają odcinki złożone ze żwiru. Większość turystów właśnie tą drogą objeżdża całą Islandię. Warto jednak czasem zjechać z asfaltu na drogę szutrową i udać się do jakiegoś ciekawego wodospadu lub po prostu zasmakować terenowej jazdy.

Droga numer 1 na Islandii

Przed wyruszeniem w trasę warto zajrzeć na stronę vegagerdin.is, gdzie możemy zobaczyć aktualne warunki pogodowe na danym odcinku trasy w postaci bardzo przejrzystych map. Dostępne są również kamerki internetowe, które pokażą nam aktualny stan drogi.

Droga numer 1 na Islandii

Również przydatne informacje pogodowe pokazywane są na wielkich tablicach przy drodze.

Jedzenie na Islandii

W hotelach oraz restauracjach ceny są bardzo wysokie. Poza letnim sezonem bardzo często właściciele hosteli lub pensjonatów do noclegu dodają w gratisie śniadanie w formie szwedzkiego stołu. W większych miastach znajdziemy sieciówki Bonus lub Krónan. Ceny są nieznacznie większe od tych jakie spotykamy w Polsce, a możemy spokojnie zrobić zakupy na nasze wyprawy. W sklepach możemy również znaleźć polskie kiełbasy. W smaku jednak ich nie przypominają.

Polska kiełbasa na Islandii

Warto również zasmakować lokalnych potraw. Na Islandii możemy zjeść grilowanego wieloryba, grilowany filet z konia lub przepyszną jagnięcinę. Warto odwiedzić restaurację Bautinn w miejscowości Akureyri. Mają przecudny bar sałatkowy, pyszne startery oraz naprawdę wyśmienite lokalne przysmaki. Praktycznie w każdej restauracji otrzymamy na start olbrzymi dzban wody z lodem.

Bautinn, Akureyri - restauracja

Warto skosztować steku z wieloryba. Islandia jest jednym z niewielu miejsc, gdzie można go zjeść. Danie podawane jest w formie medium rare (dość krwiste) i wtedy smakuje najlepiej. Warto stek jeść dość szybko póki jest gorący. Na zimno już nie smakuje tak wyśmienicie.

Grilowana jagnięcina

Kolejnym lokalnym przysmakiem jest stek z jagnięciny.

Noclegi na Islandii

Sieć hoteli, hosteli oraz pensjonatów jest dość obfita na wyspie. Wiosną oraz jesienią polecam nocować właśnie w nich ze względu na pogodę. Są również takie rejony kraju, gdzie znajdziemy jeden hotel na 150 km. Warto również pomyśleć o noclegu w prywatnych pensjonatach. Bardzo często nocleg w hotelu będzie tańszy, jeżeli będziemy spać we własnych śpiworach.

Domek na Islandii

Wielu Islandczyków oferuje również agroturystykę. Na swoich farmach stawiają drewniane domki lub wynajmują kawałek swojego mieszkania. Nocowałem w jednym z takich drewnianych domków i gorąco każdemu polecam. Na tarasie było nawet jakuzzi. W zimną jesienną noc, spoglądając na zorzę polarną można wygrzewać się w gorącej wodzie.